Od kiedy liczę 48 godzin
Nie od pierwszej wiadomości. Termin rusza, gdy mam jednocześnie trzy rzeczy: zaakceptowany zakres, komplet materiałów do startu i zaksięgowaną pierwszą transzę. Logo w poniedziałek i zdjęcia w środę nie uruchamiają zegara.
To samo przy dłuższym terminie. WordPress też liczę od tych trzech rzeczy, tylko trwa dłużej. Zasady są na stronie współpracy.
Co mieści się w 48 godzinach
Wariant strony firmowej od 1090 zł to witryna z ofertą, kontaktem, formularzem i publikacją. Bez panelu edycji. Zmiany treści zgłaszasz do mnie, jednorazowo albo w opiece.
- Kilka podstron o stałej ofercie, nie rozbudowany serwis.
- Gotowe teksty albo solidne notatki, z których mogę złożyć treść.
- Zdjęcia i logo, jeśli je masz. Jeśli nie, układam stronę tak, żeby działała bez sesji zdjęciowej.
Kiedy 48 godzin nie dam rady obiecać
- Chcesz samodzielnie dopisywać aktualności, bloga albo kolejne podstrony w panelu.
- Zakres puchnie: dużo funkcji, rezerwacje, kilka języków, przebudowa starej strony z bałaganem w treściach.
- Materiały spływają partiami, a decyzje cofają się po drodze.
Wtedy mówię to w wycenie. Lepiej usłyszeć realny termin niż dostać stronę, która udaje gotową.
Co zostaje po publikacji
Po pełnej płatności publikuję stronę, przekazuję pliki i dostępy. Potem masz 30 dni wsparcia dotyczącego działania: formularz, telefon, błędy. Nowe teksty po tym okresie to już opieka albo osobne zgłoszenie, nie ten sam zegar 48h.
